Home » Wydanie specjalne Agritechnica 2025 » Uprawa gleby » #HORSCHtogether: Wielostronny w użyciu – Finer XL

Wielostronny w użyciu – Finer XL

#HORSCHtogether

We Francji Finer XL jest używany głównie na kamienistych glebach. Jean-Marc Hugot pokazuje, jak ten sprężynowy kultywator może być wykorzystywany przez cały rok.

Płaskowyż Langres we Francji charakteryzuje się chłodnym klimatem, płytkimi, kamienistymi glebami oraz opadami wynoszącymi około 800 mm rocznie. Jean-Marc Hugot prowadzi tu gospodarstwo wspólnie ze swoim bratem i bratankiem Pierrickiem na obszarze około 700 ha gruntów ornych. Płodozmian jest typowy dla tego regionu: rzepak, pszenica, jęczmień ozimy i jary oraz mniejsze udziały słonecznika, grochu i soczewicy.
Rodzina od ponad 25 lat pracuje w systemie uproszczonej uprawy gleby. „Z biegiem czasu zauważyliśmy, że wiąże się to z nowymi wyzwaniami – na przykład z myszami, ślimakami i larwami chrząszcza skrzypionka błękitka. Płytka uprawa kultywatorem byłaby w tym przypadku bardzo sensowna, gdyż przyczynia się ona do remineralizacji, a jednocześnie zakłóca aktywność ślimaków i niszczy ich złoża jaj” – mówi Jean-Marc Hugot.

„Dlatego szukaliśmy maszyny, która byłaby na tyle wszechstronna, by można ją było wykorzystywać przez cały rok” – opowiada. Najbardziej przekonały go do Finera XL takie jego zalety jak sześciobelkowe pole zębów z rozstawem śladów co 15 cm oraz sprawdzony system redlic dłutowych, które umożliwiają pracę zarówno przy zrywaniu ścierniska, jak i przy przygotowaniu łoża siewnego. Bez problemu możliwe jest również całopowierzchniowe podcinanie powierzchni pola. Dzięki rozstawowi belek wynoszącemu 50 cm i wysokości ramy 60 cm Finer XL zapewnia dużą przepustowość i gwarantuje równomierne wymieszanie resztek nawet przy dużej ilości materii organicznej.

Koncepcja dopracowana w każdym szczególe

„To, co szczególnie spodobało nam się w maszynie Finer XL, to jej całościowa koncepcja – zwłaszcza fakt, że jest to maszyna ciągniona”. Finer wykorzystywany jest do pierwszej i drugiej uprawy ścierniska. „Już podczas pierwszego przejazdu pracujemy na głębokości 8 cm, co bardzo dobrze się sprawdza. Nawet przy resztkach po rzepaku, których tym razem nie rozdrabnialiśmy, maszyna pracuje płynnie, nie zapychając się”.
Głębokość pracy można regulować hydraulicznie z kabiny podczas jazdy. Jean-Marc Hugot podkreśla: „To bardzo wygodne. Widać, co się robi, i można od razu zareagować, bez potrzeby wysiadania z ciągnika”. Za uprawę ścierniska odpowiada obecnie głównie jego siostrzeniec, Pierrick, który samodzielnie wykonuje to zadanie, stopniowo przejmując coraz większą odpowiedzialność.

Do tej pory maszyna przepracowała około 400 do 500 hektarów. Dzięki zastosowaniu lemieszy z węglików spiekanych zużycie jest minimalne – nawet na naszych kamienistych i skalistych glebach, podkreśla Jean-Marc Hugot. Solidna rama z wahaczowym układem jezdnym również sprawia, że kultywator niezawodnie radzi sobie nawet w trudnych warunkach.

Odpowiednia maszyna

Warunki w tym regionie stawiają szczególne duże wymagania. Warstwa gleby, którą mogą penetrować korzenie, ma zwykle tylko od 15 do 30 cm głębokości. „Nie chcemy niepotrzebnie wyciągać kamieni na powierzchnię. Finer ze swoimi sprężystymi zębami zapewnia pracę w wierzchniej warstwie gleby, nie tworząc przy tym dużych brył,” podkreśla Jean-Marc Hugot. Oprócz uprawy ścierniska gospodarstwo wykorzystuje Finera XL również wiosną do uprawy pól i przyspieszania nagrzewania się gleby.
Na nadchodzący sezon kultywator ma zostać wyposażony w gęsiostópki. „Dzięki temu będziemy mogli wykorzystywać go także do mechanicznego zwalczania chwastów lub do przyorywania międzyplonów” – wyjaśnia rolnik. W ten sposób maszyna staje się uniwersalnym rozwiązaniem: „Gdybym miał opisać Finera XL jednym słowem, powiedziałbym: wszechstronny, ponieważ można go elastycznie dostosować do różnych zadań i pór roku”. Tym samym gospodarstwo znalazło odpowiednie narzędzie do wszystkich trudnych sytuacji.
Przywiązanie do rolnictwa towarzyszy Jean-Marcowi Hugotowi przez całe życie: „Już jako dziecko jeździłem z ojcem traktorem. Rolnictwo nie zawsze jest łatwe, ale daje ogromną satysfakcję, zwłaszcza gdy zbierze się dobre plony. Jest ono moim powołaniem”, dodaje. Obecnie dzieli swoją pasję i odpowiedzialność z siostrzeńcem Pierrickiem, który jest coraz częściej angażowany we wszystkie prace podejmowane w gospodarstwie. Narodziny jego syna, Baptiste’a dają gwarancję, że przyszłość zostanie zabezpieczona.

Więcej informacji o Finer XL