Home » Wydanie 30-2025 » Z praktyki » Avatar – udowodniona skuteczność w uprawie soi

Avatar – udowodniona skuteczność w uprawie soi

Jednotalerzowy siewnik HORSCH Avatar miał swoją premierę na rynku północnoamerykańskim w 2017 roku. Wyprodukowany w Niemczech Avatar 12 SD obsiał wówczas wiele różnych upraw w zróżnicowanych warunkach uprawowych w takich regionach jak Luizjana, Kansas, Południowa Dakota, Tennessee i Manitoba. Na podstawie tego doświadczenia i paru przeróbkach dopasowujących go jeszcze lepiej do tamtejszych warunków wprowadzono na rynek w 2018 roku amerykańską wersję Avatara – Avatar 40 SD. W 2021 roku pierwsze siewniki Avatar 60 MD zostały dostarczone z Niemiec do klientów na całym północnoamerykańskim kontynencie. Od tego czasu jednotalerzowy siewnik Avatar sprawdził się już w wielu regionach i w różnych warunkach uprawy.

Avatar używany jest do siewu zbóż, upraw rzędowych, upraw specjalistycznych i upraw ochronnych. Wielu rolników używa maszyny do wysiewu soi, która tradycyjnie była wysiewana siewnikami punktowymi. Badania przeprowadzone w ciągu ostatniej dekady wykazały, że niewielkie odstępy między rzędami i wcześniejszy wysiew soi, oprócz innych korzyści agronomicznych, są kluczowe dla zwiększenia plonów. Wobec tego faktu wykorzystanie jednotalerzowego siewnika Avatar w uprawie soi nadal rośnie.

Phil Panek, stan Nowy Jork

Stan Nowy Jork jest znany z przemysłu mleczarskiego oraz upraw specjalistycznych i rzędowych. Mieszkający w północno-zachodniej części stanu Phil Panek uprawia wraz z ojcem i bratem 11 000 akrów (4450 ha). Uprawy obejmują głównie takie kultury jak: kukurydza, soja, fasola szparagowa, kukurydza cukrowa, warzywa i pszenica. Gospodarstwo zostało założone wspólnie przez ojca Phila, wujka i dziadka na początku lat 80. jako dodatek do istniejącej już firmy budowlanej. Na początku 2000 roku zaczęli dywersyfikować swoją działalność rolniczą.

Wielu rolników uprawiających w Ameryce Północnej rośliny rzędowe nadal używa siewników do soi. Najczęstszy rozstaw rzędów wynosi 30 cali (75 cm), ale stosuje się również 20 cali (50 cm) i 15 cali (38 cm). Obecnie panuje tendencja do węższych rozstawów rzędów w przeciwieństwie do tradycyjnych 30 cali. „Od początku prowadzenia gospodarstwa prawie zawsze używaliśmy siewników rzędowych do soi” – mówi Phil Panek. „Rozpoczynaliśmy od mechanicznych siewników, następnie przeszliśmy na większe szerokości robocze – 42-stopowe (12,8 m) pneumatyczne siewniki – obie z rozstawem rzędów wynoszącym 7,5 cala (19 cm). Najlepsze plony uzyskaliśmy przy mniejszych odstępach między rzędami. Zwykle wynosiły one o 5 do 6 buszli (0,3 – 0,36 t/ha) więcej. W przypadku Avatara stosujemy 10 cali (25 cm) i nie widzimy żadnej różnicy w porównaniu do 7,5 cala", mówi nasz rozmówca. Oprócz dobrych plonów 10-calowe rzędy zapewniają szybkie pokrycie, co jest korzystne w celu zwalczania chwastów.

Na rynku północnoamerykańskim soja jest często wysiewana przy użyciu lokalnych siewników pneumatycznych. Jednym z kluczowych problemów związanych z wykorzystaniem tej technologii w przypadku soi jest rozprowadzanie materiału siewnego. Jak wyjaśnia Phil Panek: „Dzięki Avatarowi nasze rzędy są równe – nie tylko pod względem głębokości siewu, ale także odległości w bruździe i między rzędami. Konstrukcja układu pneumatycznego jest przejrzysta i uporządkowana, a te zalety są szczególnie istotne podczas siewu. Nasze poprzednie 42’ siewniki pozostawiały kępy nasion, a ich rozprowadzanie było złe. Musieliśmy zwiększyć ilość materiału siewnego, aby to zrekompensować. Dzięki siewnikowi Avatar udało nam się zredukować wysiewaną ilość nasion, co oczywiście pozwala zmniejszyć koszty. Ponadto nasze łany są znacznie lepsze niż wcześniej”.

„Dzięki Avatarowi 60 MD obsiewamy ponad 500 akrów (200 ha) dziennie. Przy użyciu naszej poprzedniej maszyny o szerokości roboczej 42 stóp było to maksymalnie do 300 akrów (120 ha)” – wyjaśnia Phil. Ten wzrost wydajności dziennej pozwala Paneksom wysiewać więcej materiału siewnego w optymalnym czasie, zapewniając przez to maksymalny potencjał plonowania. Prowadzone na całym kontynencie badania obejmujące ostatnią dekadę wykazały, że wcześniej zasiana soja ma wyższy potencjał plonowania. Kierując się nimi, wielu rolników wysiewa soję w tym samym czasie co kukurydzę. Ogromną zaletą tego siewnika są nie tylko większe szerokości robocze, ale także pojemność wozu siewnego: Avatar 60 MD mieści w sobie 355 bushels (12 500 l) w trzech zbiornikach, w porównaniu do 100 bushels (3500 l) w jednym zbiorniku poprzedniego siewnika. „Dzięki trzem komorom możemy wysiewać dwie różne odmiany soi na jednym polu, na przykład odmianę, której wystarczą krótsze dni wzrostu wzdłuż rzędu drzew i odmianę, która potrzebuje dłuższych dni wzrostu w głównej części pola. Sprawia to, że oba typy soi osiągają równy poziom dojrzałości w momencie zbioru”, wyjaśnia Phil.

Transport dużych maszyn rolniczych stanowi w tym regionie spory problem. Wąskie drogi, mosty i gęsto zaludniony obszar sprawiają, że bezpieczeństwo staje się kwestią priorytetową. „W przypadku siewników pneumatycznych o szerokości roboczej 42 ft. mieliśmy trudności z szerokością i wysokością transportu. Dzięki Avatarowi 60 MD nie tylko zwiększyliśmy wydajność pod względem szerokości roboczej i prędkości, ale możemy również przemieszczać tę maszynę znacznie wygodniej i bezpieczniej, ponieważ Avatar po złożeniu jest znacznie bardziej kompaktowy” – potwierdza Phil.

Amos Troester, Iowa

Jako przedsiębiorstwo usługowe Amos Troester posiada dwa siewniki Avatar 40 SD do siewu roślin ochronnych i soi dla klientów w północno-wschodniej Iowie. Pierwszy Avatar 40 SD dołączył do floty maszyn jesienią 2023 r., zastępując mechaniczny siewnik do siewu bezpośredniego. Drugi Avatar został zakupiony w 2024 r. Amos, będący również dealerem nasion, rozszerzył swoją działalność w 2018 r., gdy rolnicy w regionie zaczęli włączać do swoich płodozmianów rośliny ochronne i podporowe (roślina ochronna to roślina uprawna stanowiąca główny plon). Wkrótce działalność usługowa firmy rozszerzyła się o siew soi. „W pierwszym roku sialiśmy mechanicznym siewnikiem o szerokości roboczej 25 ft. (7,6 m) i obsialiśmy 500 akrów (200 ha). Z roku na rok dynamicznie zwiększaliśmy obszar siewu, w konsekwencji czego w 2024 r. obsialiśmy 17 000 akrów (6900 ha)” – wyjaśnia Amos. „Zaczęliśmy od mechanicznego siewnika do siewu bezpośredniego o szerokości roboczej 25 ft. Gdy areał, który uprawialiśmy dla naszych klientów, się zwiększył, przeszliśmy na wersję o szerokości 40 ft. (12 m)”.

„Na naszą decyzję o zakupie Avatara wpłynęło kilka ważnych czynników” – wyjaśnia Amos. Klienci mający pola o powierzchni 17 000 hektarów muszą pokonywać wiele dróg. „Bezpieczeństwo jest dla nas niezwykle ważne. Nasz poprzedni siewnik o szerokości roboczej 40 ft był ciężki, duży i nieporęczny, a do tego powolny i niebezpieczny podczas przemieszczania się z pola na pole. Po złożeniu Avatar 40 SD ma tylko 12 ft. (3,6 m) szerokości, jest dobrze wyważony i pozwala nam szybciej przemieszczać się po drogach, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo transportu i naszą wydajność, ponieważ nie spędzamy tak wiele czasu w trasie”.

Dla Amosa ważne jest oferowanie klientom wysokiej jakości siewu. „Siew soi w wąskich rzędach ma dla nas kilka zalet” – mówi. „Po pierwsze mamy lepszą kontrolę nad chwastami dzięki szybszemu pokryciu pola. Po drugie możemy lepiej kontrolować erozję gleby w naszym regionie. A poza tym wąskie odstępy między rzędami generują wyższe plony”. Również głębokość siewu ma kluczowe znaczenie dla zabezpieczenia potencjału plonowania. „Tym siewnikiem możemy osiągnąć prędkość roboczą rzędu 6-10 mph (9,5-16 km/h) i więcej, a jednocześnie zachować pożądaną głębokość siewu” – wyjaśnia Amos. „Uprawiamy duży obszar, a rodzaje gleby, pozostałości i warunki łoża siewnego są różne na poszczególnych polach. Dzięki Avatarowi jesteśmy zawsze wystarczająco elastyczni, aby osiągnąć precyzyjne rozmieszczenie nasion w każdych warunkach”.

Wydajny, produktywny i niezawodny park maszynowy ma kluczowe znaczenie dla usługodawców. „Nasz pierwszy Avatar 40 SD, który kupiliśmy w 2023 r., obsiał do dzisiaj ponad 20 000 akrów (8000 ha) i dopiero teraz zaczynamy wymieniać niektóre jego elementy eksploatacyjne. W przypadku naszych poprzednich maszyn mechanicznych do siewu bezpośredniego mogliśmy mówić o szczęściu, jeśli udało nam się obsiać 5000 akrów (2000 ha), zanim konieczne były poważne naprawy. Aby móc bez zastojów pracować na polach, które uprawiamy, mam na półce części zamienne warte około 1500 USD. Wcześniej, przy starych siewnikach, wartość części zamiennych wynosiła ponad 30 000 USD”. W przypadku tej maszyny pieniądze można zaoszczędzić nie tylko na konserwacji, bo również jej ogólna wydajność jest wyższa. „W 2024 r. dzięki dwóm siewnikom Avatar 40 SD obsialiśmy o 28% więcej hektarów w czasie krótszym o 38%. Dla nas jako usługodawców jest to bardzo duży atut. Mamy niezawodną maszynę, która po prostu wyjeżdża w pole, wykonuje swoją pracę i dostarcza naszym klientom wysokiej jakości siew”.

Obie maszyny Avatar 40 SD są bardzo ważne dla działalności usługodawczej Amosa: „Czas jest dla nas niezwykle cenny. Avatar oferuje nam więcej możliwości rozszerzenia naszej oferty. Jeśli znajdzie się sposób na tak efektywne zarządzanie czasem, że przed przedsiębiorcą otwiera się więcej możliwości, wtedy możemy mówić o sukcesie. Dzięki siewnikom Avatar zyskuję czas i nowe możliwości. HORSCH, budując tę maszynę i towarzysząc jej rozruchowi swoim wsparciem, wykonał znakomitą robotę”.

Blake Foxley, Południowa Dakota

Blake Foxley w południowo-centralnym regionie Południowej Dakoty uprawia głównie rośliny rzędowe i zboża. Jest szóstym pokoleniem w swojej rodzinie, która zajmuje się rolnictwem. Gospodarstwo prowadzi wraz z ojcem, bratem i wujem. Ponieważ w jego regionie w ciągu ostatnich kilku pokoleń uprawy przesunęły się w kierunku upraw rzędowych, siewniki używane do zbóż były również używane do soi. Od początku lat 90. Blake używa do soi siewników jednotalerzowych. Poprzednie siewniki działały z odstępem międzyrzędzi wynoszącym 10 cali (25 cm), a w przypadku wyjątkowych warunków były przebudowywane na odstęp międzyrzędzi wynoszący 20 cali (50 cm).

„Czynnikami decydującymi o przejściu na Avatar 60 MD były jego prostota i kompaktowa konstrukcja” – wyjaśnia Blake. „Używaliśmy siewnika o szerokości 60 stóp (18 m) z odstępem między rzędami wynoszącym 10 cali (25 cm). Miał on jednak bardzo dużą szerokość transportową i posiadał ciągniony wóz siewny”. Przy 5000 akrach (2020 ha) soi i szeroko rozstawionych polach szybki i bezpieczny transport ma duże znaczenie, gdyż znacząco wpływ na produktywność. „W przypadku naszego poprzedniego siewnika mieliśmy wiele problemów z oponami. W przypadku Avatara nie stanowi to żadnego problemu” – dodaje Blake.

Jeśli chodzi o siew w zróżnicowanych warunkach, Blake jest pod wrażeniem jakości rozmieszczenia nasion przez Avatara 60 MD. „Głębokość rozmieszczania nasion jest bardzo równomierna. Okazało się, że dzięki kątowi natarcia talerza uzyskujemy lepsze formowanie bruzd i doskonałą jakość ich zamykania”. W jego płodozmianie soja wysiewana jest bez uprawy bezpośrednio w ściernisko kukurydzy z poprzedniego roku. „Z naszym poprzednim siewnikiem mieliśmy często trudności, ponieważ zespoły siewne nie wywierały wystarczającego nacisku, aby przeciąć masę korzeniową kukurydzy. Avatar nie ma problemu z utrzymaniem stałej głębokości siewu w tych tak zmiennych warunkach”, mówi Blake. Zintegrowana budowa przenoszenia ciężaru eliminuje ślady kół siewnika. „Nasze łany są rozłożone równomiernie od rzędu do rzędu, w bruździe i na całej szerokości roboczej”, dodaje.

Innym ważnym aspektem związanym z wykorzystywaniem Avatara w przypadku soi jest utrzymanie dokładnej ilości wysiewu. „Nasz poprzedni siewnik pneumatyczny zawsze wysiewał powyżej lub poniżej wyznaczonej ilości wysiewu. W przypadku 60 MD osiągamy optymalną dokładność” – wyjaśnia Blake. Tę doskonałą precyzję dozowania przypisuje on konstrukcji zespołu dozującego i napędom elektrycznym. „Nasz pierwszy pneumatyczny siewnik wykorzystywał system mechaniczny, który był bardzo podatny na błędy”. „W przypadku naszego poprzedniego siewnika o szerokości roboczej wynoszącej 60 ft. musieliśmy dokonywać konserwacji wielu jego elementów. Trzy smarowniczki na jeden zestaw siewny. Mniej więcej co pięć lat ponosiliśmy koszty rzędu około 40 000–50 000 dolarów na naprawy. Już teraz po pierwszych miesiącach pracy Avatarem widzimy, że jego prosta konstrukcja i niewielka ilość punktów wymagających konserwacji zaniży koszty eksploatacyjne”, informuje Blake. Jest on równie entuzjastycznie nastawiony do innych funkcji maszyny: prostej kalibracji, łatwego dostępu do jednorzędowej belki narzędziowej w celu regulacji i konserwacji oraz dłuższej żywotności części mających kontakt z glebą w porównaniu z jego poprzednim siewnikiem. „Nie możemy się doczekać, by ponownie rozpocząć prace z naszym Avatarem 60 MD w terenie wiosną 2025 r.”