Home » Wydanie 28-2024 » Centrum szkoleniowe fitz » HORSCH Live 2024

HORSCH Live 2024

W styczniu HORSCH Live rozpoczął nową rundę pod hasłem: „Ekstremalne warunki pogodowe – czy nowoczesna technologia produkcji jest w stanie im sprostać?”. Za pomocą technologii przesyłania strumieniowego udostępniono w sumie cztery wykłady prowadzone przez doświadczonych ekspertów, a dotyczące bardzo aktualnych zagadnień.

Prof. dr Hansgeorg Schönberger

Cykl wykładów rozpoczął prof. dr hab. Hansgeorg Schönberger swoim wystąpieniem zatytułowanym: „Uprawa pszenicy w warunkach nasilających się ekstremalnych warunków pogodowych – jaki sens ma pojedynkowanie?”.
„Klimat się zmienia. Problemem nie jest zmiana sama w sobie, ale tempo i związane z tym ekstremalne warunki pogodowe. Dla uprawy roślin oznacza to łagodne zimy i, co za tym idzie, słabszą jarowizację, co sprawia, że rośliny stają się bardziej wrażliwe.
Rozwój generatywny odbywa się wiosną w cieplejszych, prawie gorących warunkach, co dzieje się kosztem wydajności plonów.
Sprawne i zdrowe rośliny mogą lepiej przystosować się do ekstremalnych warunków pogodowych. Warunkiem koniecznym jest dobrze rozwinięty system korzeniowy, do czego roślina potrzebuje dobrego środowiska, odpowiednio dużej i jednorodnej przestrzeni korzeniowo-życiowej oraz odpowiedniego zaopatrzenia w składniki odżywcze.
Kluczową rolę odgrywa tu optymalne rozmieszczenie nasion. Jeśli nasiona zostaną umieszczone zbyt głęboko, roślina wytworzy zbyt mało drobnych korzeni, przez co będzie mniej zdolna do wchłaniania wody i składników odżywczych. Z kolei zbyt płytkie umieszczenie nasion oznacza mniejsze bezpieczeństwo wschodów i stwarza ryzyko wydziobania przez ptaki lub zniszczenia przez herbicydy. W przypadku poziomego rozmieszczania odległość między nasionami powinna wynosić maksymalnie 3 cm. Jeśli nasiona zostaną umieszczone bliżej siebie, będą „okradać się” na brzegach z wody i nie będą równomiernie wzrastać. Jeśli roślina ma zbyt dużo miejsca, zbytnio się rozkrzewi, a wewnątrzroślinna konkurencja będzie się nasialać.

Celem są równomiernie rozwinięte łany, ponieważ znacznie lepiej radzą sobie ze stresem wywołanym suszą i są mniej wrażliwe na ekstremalne warunki pogodowe. Wszystkie te argumenty przemawiają za siewem punktowym, ponieważ zapewniają one jednorodność pod względem przestrzeni życiowej i rozwoju łanów, tym samym przyczyniają się do zabezpieczenia plonów”.

Prof. dr Bernhard Bauer

Rolnictwo precyzyjne, czyli Precision Farming, jest tematem poruszanym wśród rolników od około 25 lat, aczkolwiek nie udało mu się jeszcze wszędzie zadomowić. Wszystko zaczęło się od aplikacji VariableRate. Następnie zajęto się tą kwestią w ochronie roślin, a potem mapowaniem fragmentarycznym w siewie. W swoim wykładzie prof. dr Bernhard Bauer postawił pytanie, czy zmiany klimatyczne mogą odegrać tu rolę katalizatora.
Motywacją gospodarstw do wdrażania nowości jest m.in. usprawnienie procesów pracy oraz zwiększenie efektywności wykorzystania środków produkcji, takich jak nawozy i środki ochrony roślin. Ma to znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne.

„Zmiany klimatyczne jeszcze bardziej zwiększą różnice fragmentaryczne na polu” – wyjaśnia prof. dr Bauer. W miejscach, gdzie zdolność magazynowania wody jest gorsza, a plony podczas suszy znacznie spadają, rozwiązaniem może być gospodarka fragmentaryczna. Na przykład w okresach suszy, w których roślina narażona jest na stres, należy ograniczyć stosowanie regulatorów wzrostu lub całkowicie je wyłączyć na obszarach o niskim potencjale plonowania.
Obecnie jednak trudno jest przełożyć to na praktykę w całym sektorze rolniczym. Kwestią szeroko omawianą przez polityków i społeczeństwo jest dziś mapowanie fragmentaryczne w przypadku nawożenia azotem. Obecnie nie ma jednak na rynku metody, która integrowałaby fragmentaryczne ilości nawozu specyficzne dla danego obszaru z mapą aplikacji.
Doświadczenia i próby siewu fragmentarycznego w gospodarstwach konwencjonalnych nie przyczyniły się do wzrostu plonów. Natomiast w gospodarstwach ekologicznych zaobserwowano znaczny ich wzrost przy zmiennej dawce siewu wynoszącej od 300 do 400 ziaren. Jednym z powodów może być to, że pod wpływem nawożenia azotem i regulatorów wzrostu prowadzenie łanu wpływa w znacznie większym stopniu na gęstość kłosów niż siew fragmentaryczny.
Ogólnie rzecz biorąc, zarządzanie fragmentaryczne nieznacznie zwiększy poziom plonów. W przyszłości jednak efekty te będą musiały być znacznie bardziej przejrzyste, aby móc je lepiej ocenić i zoptymalizować dalsze działanie.

Dr Ludwig Lichtenegger

Z kolei dr Ludwig Lichtenegger wygłosił wykład na temat: „Naprzemienne fazy mokre i suche – jak działa węglan potasu w glebie i w roślinach”. Omówił w nim warunki pogodowe panujące w ciągu ostatnich kilku lat. Zwrócił m.in. uwagę na to, że długotrwałe fazy mokre i suche były i są wyzwaniem dla rolnictwa, gdyż w coraz większym stopniu określają pogodę. W swoim wykładzie zajął się też takimi zagadnieniami jak rola potażu w glebie, sposób oceny jego dostępności oraz sposób pobierania przez roślinę składników odżywczych.

Potas jest makroelementem, który jest wchłaniany poprzez dyfuzję. Mokre okresy uwalniają potas z minerałów ilastych, okresy suche prowadzą do kurczenia się minerałów ilastych i unieruchomienia składników pokarmowych. Potas jako główny składnik pokarmowy bierze udział w wielu reakcjach enzymatycznych i odpowiada za regulację aparatu szparkowego. Odgrywa także ważną rolę w fotosyntezie i wzmacnia odporność rośliny. Szczególnie w uprawach z dużą masą liści i przy dużych owocnikach istnieje zwiększone zapotrzebowanie na potas.
Na dostępność potasu w glebie istotny wpływ ma zawartość składników pokarmowych w ziemi oraz wymienna pojemność kationowa iłów (CEC lub PWK). Zależy to od uwilgotnienia gleby. Należy również uwzględnić antagonizmy składników pokarmowych w nawozach (Synergia: Wapń-Wodór Potasu, Antagonizm: Wodór Potasu-Magnez).
W swoim wykładzie omówił także wyniki eksperymentów, w tym plonowanie i efektywność wykorzystania wody przez pszenicę ozimą w zależności od podaży potasu. Badania wykazały, że potas zwiększa efektywność wykorzystania wody, co w przyszłości będzie miało coraz większe znaczenie.

Prof. dr Georg Guggenberger

Na początku swojego wykładu prof. Dr Georg Guggenberger zdefiniował pojęcie próchnicy. Jego zdaniem humus określa całość organicznej substancji gleby. Dotyczy to zarówno martwej ściółki, jak i materiału przetworzonego mikrobiologicznie. Humus ma cały szereg pozytywnych aspektów– jest m.in. źródłem składników pokarmowych i magazynuje wodę.
Humus wiąże również dwutlenek węgla, który przestaje być dostępny w atmosferze jako CO2. „Oznacza to, że jeśli zarządzamy humusem na naszych gruntach ornych, robimy także coś przeciwko zmianom klimatycznym” – wyjaśnia. Jest to istotne zwłaszcza dlatego, że próchnica jest niezbędna dla produktywności gruntów ornych.

Celem musi stać się utrzymanie aktualnej zawartości próchnicy w glebie, a to stanowi wyzwanie ze względu na malejące plony w okresie suszy i wynikający z tego spadek zawartości ściółki i materii organicznej w glebie. Dlatego ważne jest, aby aktywnie zarządzać glebą w celu gromadzenia próchnicy, zwłaszcza na suchych obszarach.
Jedną z możliwości są międzyplony. Dłuższa uprawa roślin okrywowych wzbogaca glebę o substancje organiczne. Gleba jest wówczas lepiej wykorzystana, a jesienią lepiej wchłania składniki pokarmowe. Im bardziej zoptymalizowana jest mieszanka roślin okrywowych, tym lepsze wiązanie węgla w glebie. Uprawa międzyplonów umożliwia dodatkowo lepsze zagospodarowanie składników pokarmowych w połączeniu z eksudatem korzeniowym (eksudacja wynika z silnego parcia korzeniowego).
W głównej kulturze kontynuowany jest wtedy odmienny skład mikroorganizmów. Im lepsze zarządzanie międzyplonami, tym bardziej zróżnicowany skład mikrobiologiczny gleby. „Jeśli mamy zróżnicowaną społeczność mikrobiologiczną, mamy wtedy nie tylko więcej próchnicy, ale także silniejszy system, który jest bardziej odporny na suszę i grzyby chorobotwórcze. To cel, który powinien nam przyświecać”.

Wykłady są dostępne na stronie: horsch.com/live.