Home » WYDANIE 27-2023 » RAPORT Z GOSPODARSTWA » Spełnić globalne wymagania: Hugh Dietrich, CA

Spełnić globalne wymagania

W południowo-zachodnim Ontario w Kanadzie w idyllicznym miasteczku Lucan gospodarstwo rodziny Dietrich zmienia tamtejszy krajobraz. Od skromnych początków w 1952 r. po kwitnącą obecnie międzynarodową działalność rolniczą – ich droga pokazuje, że innowacyjność, zdolność adaptacji i głęboka pasja do ziemi ma sens.

Początki

Hugh, Krista oraz synowie Eric, Grant i Jake gospodarują obecnie na tej dużej farmie. Pracują tam bardzo efektywnie razem z czterema pracownikami, w tym dwoma na pół etatu. Uprawiają rośliny dochodowe, głównie kukurydzę, soję, pszenicę ozimą, jęczmień ozimy i grykę. Wykonują również usługi rolnicze.

Gleby w południowo-zachodnim Ontario są bardzo zróżnicowane. W gospodarstwie przeważają gliny i iły. Gleby te i tamtejsze warunki klimatyczne stwarzają optymalne możliwości dla takich upraw jak pszenica, których okres dojrzewania wynosi od 100 do 104 dni. Na polach dominują maszyny do uprawy firmy HORSCH oraz opryskiwacze Leeb HORSCH. Z biegiem czasu rodzina powiększyła obszar gospodarstwa i pojemność magazynową w promieniu 60 km od pierwotnego gospodarstwa.

Rozwój

Kilkadziesiąt lat temu firma mogła magazynować jedynie około 5500 ton zboża. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania konieczne stało się powiększenie gospodarstwa. Dokup ziemi oraz zaoranie odłogów i włączenie ich do powierzchni uprawianej spowodował, że obszar uprawny rodziny Dietrich znacznie się powiększył. Wraz z rozwojem gospodarstwa konieczna stała się znaczna rozbudowa infrastruktury. W 2014 roku jeszcze pracowano z istniejącymi betonowymi silosami, zaczęto także korzystać z naprawionych przenośników taśmowych. W 2018 roku oddano do użytku silos betonowy o pojemności 15 500 ton. W tym samym roku pojemność magazynową zwiększono o kolejne 6500 ton. W sumie gospodarstwo w Lucan dysponuje obecnie pojemnością magazynową rzędu 54 000 ton.

Uprawiane kultury

Dietrichowie uprawiają wiele kultur. Główne uprawy to kukurydza, soja i pszenica. Niedawno zdecydowali się na wprowadzenie nowych upraw i obecnie od trzech lat uprawiają także jęczmień ozimy i grykę, odnosząc przy tym duże sukcesy.

Prace przebiegają według ściśle określonego planu. Zbiór jęczmienia ozimego rozpoczyna się w pierwszym tygodniu lipca, po czym ściernisko zostaje uprawione, co jest podstawą do bezpośredniego siewu soi. Ze względu na to, że po zbiorze jęczmienia jest zwykle bardzo sucho, ściernisko nawożone jest świńską gnojowicą, aby gleba otrzymała trochę wilgoci. Plony gospodarstwa są całkiem imponujące: dzięki swojej metodzie uprawy rodzina Dietrichów regularnie osiąga plony na poziomie 30 i 40 buszli z akra (2 i 2,7 t/ha) łącznie z jęczmieniem, który zbierają dwa razy w ciągu roku.
W związku z tym, że jęczmień ozimy dobrze sobie radzi, w dalszym ciągu stawiają na podwójne zbiory. Po zbiorach pszenicy ozimej wysiewa się grykę. Strategiczna decyzja ukierunkowana na zwiększenie ilości kaszy gryczanej została podjęta z myślą o bardzo specyficznym rynku: Azji Południowo-Wschodniej, szczególnie Japonii, gdzie zamierzają dostarczać mąkę bezglutenową.
Kluczową maszyną w uprawie gryki jest HORSCH Joker RX40 o szerokości roboczej 12 m. Dietrichowie wyjaśniają, co zdecydowało o wyborze tej maszyny: „Przy pierwszym przejściu roboczym broną Joker wpracowujemy w glebę pozostałe resztki pszenicy. Następnie rozsypujemy grykę i wpracowujemy ją również za pomocą Jokera, w drugim przejściu roboczym”. Dzięki tej strategii i szczególnemu skupieniu się na uprawie soi i gryki wolnej od GMO rodzina Dietrich działa obecnie na całym świecie. Co roku na eksport wysyłanych jest ponad 1000 kontenerów.

Strategicznie korzystna lokalizacja ziem Dietrichów w pobliżu terminali morskich w Goderich, Sarnia i Hamilton daje im przewagę konkurencyjną pod względem logistyki. Bliskość granicy ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie można dotrzeć w zaledwie godzinę, dodatkowo zwiększa możliwości rynkowe. Poza tym obsługują również klientów regionalnych: zakłady produkujące etanol z kukurydzy, a także młyny paszowe i zbożowe, które znajdują w odległości zaledwie godziny jazdy samochodem. Dzięki temu rodzina Dietrichów może sprostać zarówno międzynarodowemu, jak i krajowemu popytowi.

Susza a osuszanie

Sezon 2023 był trudny. O ile w maju było bardzo sucho, to od 12 lipca spadło około 600 mm deszczu w ciągu zaledwie 30 dni, co zalało pola. Na szczęście, podobnie jak wiele innych firm, Dietrichowie posiadają również wydajny ceglany system odwadniający. Drenaże ułożone są z rozstawem 6 m w nowo instalowanych i 12 m w starszych systemach odwadniających. Ponadto region charakteryzuje się specyficznym mikroklimatem wynikającym z tak zwanego efektu jeziora (lake-effects), co jest korzystne dla lokalnego rolnictwa.

Współpraca z firmą HORSCH

Maszyny HORSCHA odgrywają kluczową rolę w tym gospodarstwie. Najpierw Joker RT, później Joker RX, a teraz drugi opryskiwacz Leeb – wszystkie te narzędzia znacząco zmieniły metody uprawy i wydajność w gospodarstwie rodziny Dietrichów. Współpraca wykracza także poza maszyny: ciągła wymiana informacji między rodziną rolnika a firmą HORSCH zapewnia nieustanne udoskonalenia maszyn, ponieważ propozycje firmy HORSCH są dostosowane do rzeczywistych potrzeb rolników. Właśnie to oznacza dla tej rodziny rolnictwo z pasją.
Współpraca z firmą HORSCH rozpoczęła się od zakupu Jokera RT, który w międzyczasie został zastąpiony przez 12-metrowego Jokera RX40. Maszyny doskonale wpisują się w strategię uprawy gleby tego gospodarstwa, ponieważ całkowicie spełniają wymagania minimalnej uprawy gleby i efektywnego zarządzania pozostałościami pożniwnymi. Rodzina Dietrichów jest zachwycona broną Joker – nie tylko ze względu na wydajność pracy, ale także na łatwy transport. Oprócz wszystkich pozytywnych doświadczeń z tymi maszynami nie można zapomnieć o stałym wsparciu i wyjątkowym serwisie HORSCH Ontario i kanadyjskiego zespołu sprzedaży maszyn HORSCH.

„Dzięki możliwości składania HORSCH Jokera możemy pracować w suchych warunkach z dodatkowym wałem. Pozwala nam to na bardzo elastyczne uprawianie gleby, przy jednoczesnym utrzymywaniu wilgoci w ziemi. Rezultatem jest idealne łoże siewne. Jeśli chodzi o składanie i transport, nie ma nic porównywalnego na rynku z tą maszyną. Joker RX doskonale wpisuje się w naszą strategię minimalnej uprawy gleby, gdyż łączy w sobie optymalne pokrycie gleby z doskonałym managementem resztek pożniwnych, dzięki czemu doskonale chroni glebę.
Wraz ze wzrostem plonów kukurydzy w gospodarstwie i wprowadzaniem ulepszeń genetycznych w odmianach kukurydzy, wzrosła również ilość pozostałości na polu. Aby zapanować nad tą sytuacją, Dietrichowie zmienili swoje podejście: „Nawet nie usuwamy brył korzeniowych. Poprzez rozdrabnianie łodyg kukurydzy i mieszanie ich z glebą mikroorganizmy uzyskują przewagę w rozkładaniu resztek kukurydzy jesienią. Wiosną wysiewamy bezpośrednio do gleby, którą uprawiliśmy jesienią. Osadzone łoże siewne zapewnia wiosną to, co najlepsze dla obydwu metod: uprawę gleby i siew bezpośredni.
Rodzina Dietrichów jest przekonana o korzyściach płynących z tej metody: „Kiedy wprowadziliśmy naszą obecną strategię minimalnej uprawy, areał uprawy soi wzrósł o około 10%. Wraz z nim wzrosły również nasze plony. Od tego czasu udało nam się obniżyć dawki siewu, co wynika z lepszych łanów, a to z kolei ma bezpośredni wpływ na nasze wyniki operacyjne”.

Gospodarstwo rodziny Dietrich było jednym z pierwszych klientów w Ontario kupujących opryskiwacz HORSCH Leeb. Po raz pierwszy zobaczyli go na targach Agritechnica 2015. Od razu byli entuzjastycznie nastawieni, szczególnie do pomysłu wprowadzenia europejskiego opryskiwacza na rynek w Ameryce Północnej. Tak wspominają początki: „Dzięki naszym relacjom biznesowym z firmą HORSCH Kanada dowiedzieliśmy się więcej o opryskiwaczu Leeb na długo przed innymi klientami (dopiero pracowano nad tą maszyną), dlatego przedstawili nam swój pomysł niejako „za zamkniętymi drzwiami”. Byliśmy pod wielkim wrażeniem belki i wielkości zbiornika”.
Automatyczne podnoszenie zapewniające duży prześwit, cyrkulacja cieczy w belce oraz napełnianie preparatów do oprysku sprawiły, że Leeb VL okazał się idealnym rozwiązaniem dla gospodarstwa Dietrichów. „Cieszymy się z tego, że produkty HORSCH są teraz dostępne również na rynku w Ontario. Spełniają one wiele oczekiwań naszego rodzinnego gospodarstwa, które uprawia minimalnie glebę, w związku z czym stawia dodatkowe wymagania opryskiwaczom”.
Według Hugha Dietricha z HORSCHA doskonale sprawdziło się również dostosowanie maszyn do lokalnych wymagań: „HORSCH otwarcie i chętnie słuchał naszych sugestii i szybko je wdrażał. To było jak bezpośrednia linia z gospodarstwa do producenta. Zmian dokonuje się tam w sposób nieskomplikowany”.
Dietrichowie chwalą praktyczność opryskiwacza: „Oprysk kukurydzy w stadium wiechy jest ważną częścią naszego programu dotyczącego środków grzybobójczych do kukurydzy. Naszym zdaniem opryskiwacz Leeb jest najlepszym opryskiwaczem i spełnia wszystkie nasze wymagania. A obsługa ze strony serwisu HORSCH Ontario przekroczyła nasze oczekiwania”.

Filozofia siewu

Rodzina rolników myśli obecnie o dodaniu Maestro do swojego parku maszynowego: „Od kilku lat wykorzystujemy w naszym gospodarstwie wiele z pomysłów, które zostały wykorzystane w Maestro”. Porównali także praktyki rolnicze w Ontario i w Stanach Zjednoczonych, po czym stwierdzili: „W Ontario wpływ amerykańskiego rolnictwa jest ogromny. Większość gospodarstw w USA używa w swoich siewnikach nawozów płynnych. Jednak my od 1997 roku wykorzystujemy w naszym siewniku do kukurydzy wóz do nawozu stałego. W międzyczasie odkryliśmy, że wyższe stężenie nawozu stałego zapewnia większą wydajność, jeśli chodzi o czas i zyski. Wypowiadając się na temat europejskich siewników stwierdzili, że: „Europejski Maestro ma wiele interesujących funkcji, które są interesujące dla rynku w Ontario. Jeżeli kupimy nowy siewnik do kukurydzy, to będzie to na pewno HORSCH Maestro”.

Spojrzenie w przyszłość

Hugo Dietrich i jego syn mocno wierzą w to, że organizacja i długoterminowe planowanie są niezwykle ważne: „Jesteśmy dumni z tego, jak efektywnie pracujemy przy tak dużym gospodarstwie. Jeśli chodzi o ilość pracowników, to mamy ich niewielu. Oznacza to dużo pracy przygotowawczej zimą. Wiąże się to z dużą organizacją, licznymi spotkaniami, rozmowami oraz niezawodnymi maszynami HORSCHA”.
Młode pokolenie ma bardzo klarowne perspektywy, jeśli chodzi o przyszłość gospodarstwa: „Naszym celem jest ulepszanie i poszerzanie obszaru pól. Chcielibyśmy przekazać to gospodarstwo jako dziedzictwo kolejnej generacji”.