Home » WYDANIE 27-2023 » AKTUALNOŚCI » AgroVation – między majsterkowaniem, testowaniem a ekonomią

AgroVation – między majsterkowaniem, testowaniem a ekonomią

W 2012 roku rodzina Horschów przejęła firmę AgroVation w Kněžmoście w Czechach, aby prowadzić tam przyszłościowe i ekonomiczne rolnictwo. Constantin Horsch wyjaśnia, dlaczego CTF nie jest już postrzegany w firmie jako dogmat i co obecnie dzieje się w czeskim gospodarstwie.

W AgroVation opracowywane są metody dla nowoczesnego rolnictwa przy użyciu wydajnych maszyn oraz know-how, aby znaleźć odpowiedzi na wymagania rolników zgodne z dzisiejszą polityką ekologiczną. Rodzina Horschów za swoje zadanie uważa znalezienie rozwiązań realizujących cele Zielonego Ładu, odpowiadających na wymogi WPR i gwarantujących pewną produkcję żywności w zmieniających się warunkach pogodowych. Wszystkie wymagania stawiane nowym maszynom podporządkowane są efektywności ekonomicznej, która stoi zawsze w centrum podejmowanych decyzji.

W 2017 roku zarząd gospodarstwem przejęli bracia Constantin oraz Lucas Horsch.
AgroVation jest obecnie gospodarstwem produkującym wyłącznie takie kultury, jak rzepak, pszenica ozima, kukurydza na ziarno, jęczmień ozimy, buraki cukrowe i soja. Uprawy prowadzone są na powierzchni wynoszącej łącznie 3800 ha, z czego 3600 ha to grunty orne, a 200 ha to użytki zielone. „Próbujemy praktykować klasyczne rolnictwo, reagując na nowe wyzwania – zawsze stawiając rentowność w centrum uwagi. W grupie doradców oceniamy nasze gospodarstwa, porównując wskaźniki ekonomiczne z naszych gospodarstw ze wskaźnikami z innych, aby weryfikować nasze działania. Uważam benchmarking za bardzo ważny” – wyjaśnia Constantin Horsch. „Nie chcemy prowadzić rolnictwa napędzanego ideologią”.

Obecnie w gospodarstwie na stałe pracuje 13 osób (łącznie z menadżerem operacyjnym), zarówno w ramach zewnętrznych stosunków gospodarczych, w warsztacie jak i w administracji i księgowości.

Rezygnacja z procedury CTF?

Rolnictwo Control Traffic (CTF) było od początku mocno promowane w AgroVation. Już w pierwszych latach wdrożono dobrze zaplanowane szerokości śladów z omijaniem przeszkód w siatce 12 m. „Oznacza to, że ścieżki technologiczne zaplanowano co 12 m i wszystkie maszyny mogą poruszać się wyłącznie po nich. Zarówno uprawa gleby, siew jak i zbiór odbywają się w ustalonej siatce. ścieżki nawożenia i oprysku znajdują się w co trzecim pasie w systemie ścieżek technologicznych o szerokości 36  m. W naszym HORSCH CTF również ślady naszych ciągników zostały dostosowane do rozstawu kół kombajnu. Oznaczało to, że wszystkie maszyny pracowały w 3-metrowym śladzie. Celem było doprowadzenie do jak najniższego występowania śladów. W tym celu wykorzystano pojazdy gąsienicowe”.

„Kiedy mój brat i ja przejęliśmy zarządzanie AgroVation, poddaliśmy CTF krytycznej refleksji” – opowiada Constantin Horsch. „Gleba uprawiana wyłącznie w kierunku CTF z biegiem lat stała się bardzo nierówna. To była pierwsza rzecz, którą chcieliśmy zmienić. Po żniwach pierwszy przejazd uprawowy wykonywano pod kątem do kierunku siewu lub omłotu. Wykorzystaliśmy do tego nasz HORSCH Cruiser i osiągnęliśmy pożądany efekt w postaci dobrego rozłożenia słomy i wyrównania całej powierzchni.We wszystkich przejazdach, począwszy od siewu, zarządzanie w systemie CTF z niezmieniającymi się ścieżkami przejazdu oceniamy bardzo pozytywnie i nadal stosujemy. Przykładowo, wysiewając pszenicę w siewie bezpośrednim po soi, siewnikiem sterowanym za pomocą GPS możemy przesunąć redlicę siewną o parę centymetrów tak aby pracowała kilka centymetrów obok starych ścierni. Dzięki temu redlice siewne pracują dużo stabilniej, tworząc „czystą” bruzdę siewną”. System CTF wpływa wyjątkowo pozytywnie na zbiory: regularny ruch podczas mokrych żniw zapobiega całkowitemu „rozjeżdżeniu pola”. Kombajny wyposażone są w 12-metrowy przekaźnik znajdujący się nad zbiornikiem, dzięki czemu wóz transportowy może jechać w śladzie obok.
Korzystanie wyłącznie z napędów gąsienicowych i śladów co 3 m we wszystkich pojazdach jest skomplikowane i kosztowne. „Chcieliśmy to bardziej uprościć, dlatego postanowiliśmy w większym stopniu skupić się na standardowych maszynach” – mówi Constantin Horsch, wyjaśniając tę decyzję. „Nasze maszyny bardzo się zmieniły w ostatnich latach. W gospodarstwie mamy teraz wyłącznie standardowe ciągniki wyposażone w najnowszą technologię opon – koniec z ciągnikami gąsienicowymi”.

Flota

  • 2 x ciągniki o mocy 500 KM – do uprawy gleby
  • 1 x ciągnik o mocy 400 KM – do uprawy gleby i siewu
  • 2 x ciągniki o mocy 250 KM – do nawożenia i lekkiej uprawy gleby (ostateczne przygotowanie przedsiewne)
  • 1 x ciągnik o mocy 140 KM – np. do prac mulczujących i prac pomocniczych
  • 1 x traktor o mocy 81 KM – np. do prac mulczujących i innych prac
  • 1 ładowarka teleskopowa
  • 1 ładowarka kołowa do prac załadunkowych
  • 2 kombajny zbożowe z rurą CTF
  • 2 rozsiewacze nawozów
  • 1 opryskiwacz samobieżny Leeb PT 8 300
  • wiele maszyn HORSCH do przetestowania

Rozszerzenie płodozmianu

„W pierwszych latach w gospodarstwie w Czechach mieliśmy wąski płodozmian składający się z rzepaku, pszenicy, kukurydzy i pszenicy. Oznaczało to: 50% pszenicy, 25% rzepaku i 25% kukurydzy. Jeśli chodzi o płodozmian, to wciąż jesteśmy w procesie zmian i optymalizacji. Aby rozluźnić płodozmian i długoterminowo zmniejszyć udział rzepaku, do płodozmianu włączyliśmy także inne kultury, takie jak soja i buraki cukrowe” – mówi Constantin Horsch. „Dzięki rozszerzonemu płodozmianowi i wysiewaniu naprzemiennie ozimin i roślin jarych chcemy przeciwdziałać przyszłym problemom, takim jak wschodzące chwasty i odporność. W międzyczasie nadal zajmujemy się niszowymi uprawami, takimi jak komosa ryżowa i ciecierzyca. Okazało się, że te kultury są bardzo czasochłonne, a ich sprzedaż stanowi duże wyzwanie”.

W jakim kierunku zmierza ochrona roślin?

W gospodarstwie stosujemy środki ochrony roślin w konkretnych sytuacjach i postrzegamy te działania holistycznie, tak aby pracować jak najbardziej efektywnie i oszczędzać koszty. Stosowanie herbicydów i uprawa gleby są ze sobą bezpośrednio powiązane. Szczególnie w przypadku siewu wiosną w wilgotnych warunkach lub siewu bezpośredniego strategie herbicydowe z użyciem totalnego herbicydu są zasadne, aby cenne dla nas międzyplony odpowiednio zaplanować wraz ze wszystkimi ich pozytywnymi właściwościami. Ogólnie rzecz biorąc, ważne jest zapewnienie uprawom dobrych warunków startowych, by ograniczyć do minimum późniejsze czasochłonne i kosztowne zabiegi herbicydowe.
Prowadzenie ochrony roślin w ujęciu holistycznym, w sposób wysoce wydajny i opłacalny, jest priorytetowym celem firmy. Od kilku lat prowadzone są doświadczenia w zakresie aplikacji pasmowej w uprawach rzędowych i oprysków punktowych (SpotSpraying). Aplikacja pasowa w burakach cukrowych skutkuje dobrze skalkulowanymi oszczędnościami użytych środków. Na płaskich, równych polach metoda ta sprawdza się bardzo dobrze. W przypadku buraków cukrowych przetestowano różne strategie mające na celu oszczędzanie środków. Na przykład, biorąc pod uwagę ubiegłoroczne warunki pogodowe, najlepszą opcją był oprysk całopowierzchniowy środkiem NAK 1, a następnie oprysk pasmowy jako NAK 2 i krótko przed zamknięciem łanu mechaniczne pielenie. Jeśli chodzi o oprysk punktowy, to już od wielu lat prowadzimy testy i wprowadzamy poprawki. Przy użyciu dronów i ocenie materiału obrazowego za pomocą sztucznej inteligencji oraz przy testowaniu różnych systemów kamer na maszynach sprawdzaliśmy zdolności identyfikacji chwastów w uprawach rzędowych i zbożach. Zarówno aplikacja pasowa, jak i punktowa mogą być cegiełką w celu osiągnięcia redukcji środków ochrony roślin.
Podsumowując, należy powiedzieć, że nadal rozwijamy i testujemy różne metody. Jeśli chodzi o środki grzybobójcze, to w zeszłym roku badaliśmy na dużych powierzchniach preparaty biologiczne. Na polach, na których zastosowaliśmy tę metodę, zaobserwowaliśmy pozytywne jej skutki. Na poletkach referencyjnych stwierdziliśmy wyższą presję chorób. Ubiegłoroczna wiosna była chłodna i wilgotna, lato było suche, a zbiory mokre. Ze względu na suszę presja chorób liści nie była zbyt duża. „Podsumowując, wpływ mikroorganizmów na rośliny był widoczny. Dlatego chcemy opracować strategie, w których mikroorganizmy będą wspierać chemiczną ochronę roślin. Jednak wciąż musimy się wiele uczyć. Być może uda nam się znaleźć rozwiązania, które pozwolą dostosować pozytywne doświadczenia z innych regionów świata do naszych warunków klimatycznych. Naszym zdaniem należy patrzeć całościowo na uprawę gleby, siew, dobór odmian, zaopatrzenie w składniki odżywcze, a także mechaniczną, chemiczną, a w przyszłości biologiczną ochronę roślin. Ważne jest znalezienie optymalnego kompromisu pomiędzy celami, które czasami są trudne do pogodzenia (jak np. żyzność gleby, erozja gleby oraz erozja wietrzna, zdolność zatrzymywania wody itp.)”.

Nasze doświadczenia związane z CTF:

Wady:

  • późniejsza optymalizacja złego rozkładu słomy po kombajnie nie jest możliwa, ponieważ uprawa w ramach systemu odbywa się w tym samym kierunku co omłot,
  • z biegiem lat pola stają się coraz bardziej nierówne ze względu na uprawę wyłącznie w kierunku zadanym przez CTF,
  • zbyt szerokie maszyny, których celem jest możliwie najmniejsza ilość ścieżek technologicznych, zbyt komplikują wiele spraw i są kosztowne.

Zalety:

  • w przypadku siewu bezpośredniego można przesunąć o kilka cm rząd umieszczania materiału siewnego, zapewniając w ten sposób optymalne rozmieszczenie nasion obok rzędów ścierniska po poprzedniej kulturze,
  • korzystne ścieżki technologiczne – zawsze w tym samym miejscu,
  • w przypadku wszystkich prac polowych istnieją wyraźne ślady na polu,
  • CTF podczas zbiorów zapewnia mniejszą ilość kolein, co jest szczególnie ważne w mokrych warunkach, a to z kolei przynosi wiele korzyści na kolejnych etapach prac.

Ciągły proces optymalizacji

Największym projektem w AgroVation jest melioracja. „Każdy mokry rok czy raczej każda mokra wiosna jest wyzwaniem, ponieważ na wielu polach nadal mamy problemy z drenażem. Pielęgnacja obrzeży pola i prace przy odprowadzalnikach wody to zadania, które na nas czekają” – mówi Constantin Horsch.

„Niekończącym się zadaniem jest optymalizacja procesów pracy w stale zmieniających się warunkach politycznych, środowiskowych i ekonomicznych. Również pogoda stawia przed nami nowe wyzwania. Wszystkie te zmieniające się warunki prowadzą do tego, że wciąż powstają nowe pomysły, które nastęnie trafiają do inżynierów budujących maszyny. Wykorzystujemy nasze gospodarstwo do testowania i udoskonalania nowych rozwiązań. Celem jest możliwość zaoferowania naszym klientom profesjonalnych rozwiązań technicznych w połączeniu z nowoczesnymi koncepcjami dotyczącymi uprawy roślin. W tym holistycznym ujęciu ważną rolę odgrywają logistyka oraz łatwy do nauczenia się przez pracowników system przebiegu prac. Tylko w ten sposób można osiągnąć większą wydajność.
AgroVation umożliwia praktyczne testowanie nowych osiągnięć technicznych w normalnych warunkach czynnego gospodarstwa. Celem jest opracowanie metod, które godzą ze sobą żyzność gleby, wymagania społeczno-polityczne i produkcję rolną przy jednoczesnym zapewnieniu pewnych plonów. Naszym zadaniem jest dzielenie się z naszymi klientami pozytywnymi doświadczeniami praktycznego rolnictwa i przekazywanie ich dalej”.